poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Rozdział I

Piosenka do rozdziału: The Janoskians - Best Friends


Pov. Emma

-Zgadnij kto to?!
Usłyszałam nieznajomy głos i po chwili poczułam zimne ręce na mojej rozgrzanej twarzy. Chłodne dłonie w połączeniu z gorącą skórą wywołały nieprzyjemne uczucie pieczenia.
Odwróciłam się i zobaczyłam wysokiego mulata z czarnymi jak smoła włosami i czekoladowymi oczami.
Chłopak przepraszająco się uśmiechnął i zaczął tłumaczyć dlaczego tak zrobił co było nieco dziwne.
- Dobra spokojnie, tłumaczysz się jakbyś zabił mi rodzinę.
- Jeszcze raz przepraszam! Pomyliłem cię z moją dziewczyną.
- Serio przypominam ci twoją dziewczynę?
- Chciałabyś!
Chłopak się lekko do mnie uśmiechną i puścił mi oczko. Szczerze mówią mało interesowali mnie kolesie w jego typie.
- Tutaj jesteś Em!
Po chwili zauważyłam moją najlepszą przyjaciółkę Elizabeth. Od razu wiedziałam po co mnie szukała to było oczywiste chciała już wracać do domu, ponieważ moja mama kazała jej mnie pilnować to nie wróci dzisiaj sama.
W sumie nie miała jej tego za złe bo moje oczy już same się kleiły a nogi były jak z waty. Miałam dość tego klubu i chciała jak najszybciej znaleźć się w moim ciepłym i przytulnym łóżku.
-Wracajmy do domu, tu jest nudno.
-Nudno? W klubie?
-Proszę cię chcę się wyspać przed jutrzejszym testem.
-Jakim testem?! Wracamy do domu.

                                                                ***
Weszłam po cichu do domu i zauważyłam mamę oglądającą telewizję w salonie. Wiedziałam że pokazanie się jej groziło kłótnią i szlabanem do końca tygodnia, więc przemknęłam niezauważona do pokoju.
Zaczęłam ostro wkuwać, nie potrzebowałam kolejnej jedynki, tym razem musiałam zdać.
Moja nauka nie potrwała długo ponieważ po chwili znużona zasnęłam na książkach.

                                                                ***
-Emma zbieraj się, a po szkole porozmawiamy o tym o której wróciłaś.
Z niechęcią wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Ubrałam jasno brązowy sweterek, czarne leginsy i szaro-miętowe air maxy.
Podeszłam do lustra, nałożyłam delikatny makijaż i uczesałam włosy w warkocza.
Zbiegłam szybko na dół, przywitałam się z mamą, ale ona nic nie odpowiedziała, wzruszyłam ramionami, sięgnęłam po jabłko i pośpiesznie wyszłam z mieszkania.


CZYTASZ=KOMENTUJESZ
_______________________

Hej w końcu dodałam ten rozdział, wiem że długo czekaliście i przepraszam że dodałam go tak późno i jest taki krótki ale następny będzie lepszy i dłuższy, obiecuję ;)
PS. Możecie podsyłać piosenki do rozdziału :)
PPS.Czekam na pierwszy komentarz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz